17. Niedziela zwykła 2017

Czytania:
I. Modlitwa Salomona o mądrość (1 Krl 3,5.7-12)
Ps 119 (118)
II. Bóg przeznaczył nas, abyśmy byli podobni do Jego Syna (Rz 8,28-30)
III. Przypowieść o skarbie, o perle i o sieci (Mt 13,44-52)

 

Poruszająca jest pokora młodego króla Salomona, którą odsłonił on w swojej prośbie do Boga. Nic dziwnego, że podziw chwyta i nas, skoro spodobała się ona samemu Bogu.

Nie mniej pokory trzeba, aby zamiast szukać wzoru w wielkich tego świata, przyjąć za wzór i swego Nauczyciela – Syna Bożego, od Niego uczyć się posłuszeństwa Bogu, niosąc krzyż własnego człowieczeństwa, aby Ojciec znalazł w nas, wracających do Niego, podobieństwo do Jego Syna.

Przypowieści o skarbie i o perle, pokazują ludzi, którzy potrafili wykorzystać jedyną życiową szansę, aby się wzbogacić. Obaj za wszystko, co mieli (dorobek całego życia), zdobyli swój skarb.
Przypowieść o sieci wraca do (znanego też z innych przypowieści) tematu sądu, tutaj
w obrazie ostatecznego oddzielenia dobrych ryb od złych. Bóg zawsze szuka dobra.

 

W centrum wnęki barokowego ołtarza świętych
Apostołów Piotra i Pawła, na  zielonym tle stoi
spore naczynie. To ono występuje tym razem
w roli głównej.

Z naczynia wyrasta niska kompozycja:
pęd lilii, liście trzech odmian funkii, dwa pędy dekoracyjnego prosa.
Kompozycja tylko sygnalizuje, że naczynie nosi
w swoim wnętrzu życie.
Co w tym dziwnego czy nadzwyczajnego?

 

 

Trzeba uważnie przeczytać tajemnicę naczynia.
Przez jego błyszczące marmurowe ściany biegną ciemnobrązowe szramy, dając siatkowy wzór.
To nie jest malowana zewnętrzna dekoracja,
ale ślady klejenia rozbitych kawałków naczynia.

Wiadomo, że naczynie rozbite nie sklei się samo.
W muzeum archeologicznym można znaleźć,
wykopane z dawnych siedlisk stare naczynia.
Czasem z oryginalnego naczynia zostało niewiele
i te fragmenty, sklejone cierpliwie przez konserwatora, wyróżniają się od dodanej, brakującej reszty. Po co
tyle trudu? Naczynie zostało zrekonstruowane, bo jest bezcennym świadkiem ludzkiej historii.

To naczynie na ołtarzu mówi, że na ziemi Syn Boży znalazł skarb – człowieka, stworzonego przez Ojca. Ten skarb się rozbił, odwracając się od Boga. Syn przyszedł, aby ten skarb odnaleźć, cierpliwie go skleić – nie klejem – swoją miłością i płacąc nie złotem, ale swoim życiem.

Przywrócił naczynie do jego funkcji, dlatego może ono nosić wodę i żywy kwiat, mówiący o jego królewskiej godności, przybranego dziecka Bożego. Naczynie ocalone ma w tym obrazie mocny wydźwięk.

 

Pora przyjrzeć się tajemnicy naczynia w kompozycji przy krzyżu ołtarzowym. W najważniejszym miejscu, przy
Ołtarzu Ofiary stoi naczynie. Wygląda jak cenna ceramika.

Jest ono doskonałym obrazem słów św. Pawła: Tych zaś,
których [Bóg] przeznaczył, tych też powołał, a których powołał, tych też usprawiedliwił, a których usprawiedliwił,
tych też obdarzył chwałą
(por. Rz 8).

Bóg wybiera kogo chce. On sam daje chwałę i godność, często naczyniom prostym, z których czyni naczynia
wybrane
. Dawida wziął od owiec i posadził na tronie
królestwa – jedynego trwałego wiecznie – w Chrystusie.

To naczynie powstało z kamionkowej rury kanalizacyjnej,
od której odcięto kołnierz, owinięto ją siatką tynkarską, nałożono cement, dodano piasek do malowania.
Wodę dla kwiatów trzyma wstawiany w rurę walec z kryształowego szkła (naczynie właściwe).
Samą rurę-osłonę można obracać dowolnie w bok, w osi pionowej, dobierając zewnętrzna dekorację osłony do koloru kwiatów; można także obrócić ją o 180°, uzyskując inny, potrzebny wygląd.
Rura-osłona odbierana jest (przez swój wygląd) jako właściwe naczynie, i jako takie, symbolizuje człowieka, stojącego u źródła łaski (krzyż i ołtarz).

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Piaskowe walce w kompozycjach na obu krańcach balustrady kontrastują z czarnym marmurem balustrady i podkładkami, świecą swoim kolorem, który jeszcze mocniej iskrzy się w kwiatach. Prawie przypomina się Mojżesz, wychodzący z namiotu spotkania, po rozmowie z Bogiem.
Kwiaty w większości są w pąkach. Alstroemerie podniosą głowy i rozwiną płatki. Kwiaty ustawione są tak, jakby same wyrosły w pasmach strumieni, biegnących od krzyża.

 

W kaplicy Najświętszego Sakramentu, po obu stronach Baranka paschalnego (drzwiczki tabernakulum) gromadzą się kwiaty. Obraz dzieci (krótkie łodygi i z uwagą
u niektórych różnie), słuchających ojca rodziny, który ze swego skarbca wydobywa rzeczy nowe i stare, wprowadzając je w tajemnicę Jezusa Chrystusa.

kompozycje i zdjęcia:
Hieronim St. Kreis OSB