2. niedziela zwykła 2019

Czytania:
I: Jeruzalem odnajduje swojego Oblubieńca (Iz 62,1-5)
Ps 96(95)
II: Różne dary Ducha Świętego (1 Kor 12,4-11)
III: Pierwszy cud Jezusa w Kanie Galilejskiej (J 2,1-12)

 

Mając do dyspozycji tylko trzy miejsca w osi głównej kościoła: krzyż ołtarzowy i dwa krańce balustrady, oddzielającej prezbiterium od nawy głównej, próbujemy rozpisać wydarzenie z Kany Galilejskiej na te trzy punkty.

Kompozycje na balustradzie obrazują: rozmowę Maryi ze sługami (prawy kraniec balustrady) i pierwszy znak uczyniony przez Jezusa (lewy kraniec balustrady).

 

Matka Jezusa (po rozmowie
z Synem) podchodzi do sług usługujących przy weselu, staje za nimi (drugi plan), wskazuje im swojego Syna i mówi do nich: Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie.
W Ikonie Częstochowskiej takie znaczenie (choć w odniesieniu do uczniów) przypisuje się gestowi prawej ręki Maryi, wskazującemu Chrystusa, trzymanego przez Matkę na lewej ręce.

Tutaj podobną funkcję przejmuje największy pąk białej lilii, osadzony w wysokim walcu
z kryształowego szkła, skierowany wyraźnie w stronę Chrystusa (kompozycja na lewym krańcu).
W tej scenie na pierwszym planie są słudzy.
Obrazują ich alstroemerie osadzone w dużo niższych i osłoniętych naczyniach. Kwiaty tak są zredukowane, aby częściowo nawiązywały kontakt z Maryją (słuchanie), ale zasadniczo są skierowane w stronę Jezusa.
Prawie widać pośpiech, podkreślany przez osłony naczyń, silne wychylenie kwiatów
i gałązek eukaliptusa w kierunku marszu.

 

Przemienienie przez Jezusa wody
(naczerpanej na Jego polecenie przez sługi) w wino

Stągwie kamienne przeznaczone do żydowskich oczyszczeń rytualnych zastępują wysokie szklane walce. Dzięki przeźroczystości naczyń możemy pokazać, czym wypełnione jest ich wnętrze. Nam wystarczą trzy walce, aby pokazać znak Jezusa.
Naczynia różnią się wysokością i szerokością, ale wykorzystujemy to precyzyjnie.
Najniższe, po lewej stronie, staje na dwóch podkładkach ze sklejki pomalowanych
na czarno, na wierzchu – podkładka w kolorze drzewa. Przy tym naczyniu stanie Nauczyciel. Podkładki czarne łączą się z czarnym marmurem balustrady, dlatego jasna unosi się w powietrzu.
Naczynie środkowe stoi nieco niżej na dwóch jasnych podkładkach. Przed nim, przesunięte bardziej w prawo, stoi trzecie naczynie.

Biblia pisze prosto, że Jezus przemienił w wino całą wodę, którą słudzy napełnili stągwie.
To znak Jego mocy nad stworzeniem. Nie zapominamy o tym, ale rozpisujemy wydarzenie w czasie i przestrzeni.

 

Walec w środku napełniamy czystą wodą. Nie po krawędź, jak słudzy napełnili stągwie po brzegi, bo naczynie będzie wyglądało jakby było puste – na około 5 mm od krawędzi, co wystarczy, aby zauważyć, że jest pełne.
Do walca po prawej stronie, stojącego przed środkowym, wody lejemy nieco mniej, aby dolać trochę wina, dzięki czemu uzyskujemy efekt, jakby przemiana następowała na naszych oczach.

Do walca po lewej stronie, lekko oddzielonego od pozostałych, nalewamy ciemno-czerwone wino, aby zdecydowanie odróżniało się na tle ściany. Wina nalewamy jednak nieco mniej, aby uwidocznić pobraną próbkę, którą kosztował starosta weselny.

Istotnym elementem kompozycji jest winorośl, której pędy oplatają (zatem i łączą) wszystkie naczynia, co pozwala nam ukazać, że to, co zaczęło się w pierwszym naczyniu – stanie się w pozostałych połączonych.
Na pędzie winorośli przy walcu z winem osadzamy czerwoną poinsecję i gałązkę kosodrzewiny (symbol ludzkiej i boskiej natury Chrystusa). Od Niego pochodzi znak i od Niego się rozprzestrzenia, ale nie po sznurku. Ważniejsze jest kryterium duchowej bliskości. Dlatego przemiana całkowita dokonała się w naczyniu przy poinsecji i właśnie dokonuje się w następnym naczyniu najbliższym – po prawej stronie.

Winorośl odbiega jednak po prawej stronie od naczyń i staje w kompozycji najbardziej
z przodu. Jest najbliżej nas, równocześnie stoi przed Chrystusem.

 

Na tym pędzie umieszczamy trzy biało-kremowe róże, w różnym stopniu rozwoju, skierowane w stronę poinsecji (symbol uczniów obecnych na uczcie weselnej, zasłuchanych i wpatrzonych w Jezusa).

To dla nich jest znak, aby uwierzyli.
Najmłodsza róża wyskakuje najmocniej
w stronę Jezusa (radość i entuzjazm – skok
z radości).
Układ pozostałych róż pokazuje, że śpieszą za pierwszą, wpatrzone w Mistrza.
Jezusa i uczniów łączy jeszcze jeden szczegół – gałązki gipsówki. To dość powszechny dodatek do bukietów i przypinek weselnych, ale właśnie dlatego potrzebny do podkreślenia najważniejszego przesłania.
Jezus wesele w Kanie wykorzystuje do ukazania, że to On jest Oblubieńcem, który przychodzi do Jerozolimy (Oblubienicy), jak podkreśla pierwsze czytanie. Natomiast uczniowie są Oblubienicą (Kościół), którą On doprowadzi do pełni miłości.
Na przemianie wody w wino się nie skończy. To zaledwie pierwszy znak.

Drugi – już w liturgii ofiary, to przemiana wina w Krew Chrystusa, chleba – w Jego Ciało. Znak Jego miłości do końca, uobecnienie Ofiary Chrystusa na krzyżu. I Komunia święta – przemiana Kościoła zgromadzonego przy Eucharystycznym Stole w Ciało Chrystusa, zadatek radości Wiecznej Uczty w niebie.

 

Krzyż ołtarzowy jest ukazany jako nierozerwalny węzeł Nowego i Wiecznego Przymierza (ostatni znak, ustanowiony w Wielki Czwartek, w jedności
z Ofiarą Krzyża i Zmartwychwstaniem Pana).

Z otwartego Serca Jezusa płyną dwa strumienie: biały i czerwony (symbole chrztu i Eucharystii).
Przy nich rozwijają się żywe kwiaty.

Po skale pnie się winorośl.
Krzewem jest sam Jezus (wybrany szczep Dawida), Jego latoroślami – uczniowie, którzy dzięki żywej więzi z krzewem mogą owocować:
wzrastać w miłości i z Chrystusem przemieniać
świat.

Kompozycje i zdjęcia:
Hieronim St. Kreis OSB