25. Niedziela zwykła 2017

Czytania:
I. Myśli moje nie są myślami waszymi (Iz 55,6-9)
Ps 145 (144)
II. Moim życiem jest Chrystus (Flp 1,20-24.27a)
III. Przypowieść o robotnikach w winnicy (Mt 20,1-16a)

 

Bóg hojny jest w przebaczaniu. Jego myśli nie są myślami naszymi ani nasze drogi Jego drogami. Pan mówi: Bo jak niebiosa górują nad ziemią, tak drogi moje nad waszymi drogami i myśli moje nad myślami waszymi.
Doskonały przykład tego górowania myśli i dróg Boga nad myślami i drogami ludzkimi przynosi przypowieść o robotnikach w winnicy.

Wczesny ranek, gospodarz najmuje pierwszych robotników do swojej winnicy.
Umowa: denar za dzień. Zwyczajowa stawka dla robotnika niewykwalifikowanego, sezonowego.
Około godziny trzeciej (9.00) najmuje drugą grupę. Obiecuje im dać to, co będzie słuszne.
Około godziny szóstej (12.00) najmuje trzecią grupę.
Około dziewiątej (15.00) – czwartą.
Około jedenastej (17.00) – piątą grupę. Praca kończyła się około godziny dwunastej (18.00).

Zaskakujące jest już, pięciokrotne w ciągu dnia, wychodzenie gospodarza po robotników, zwłaszcza te dwa ostatnie wyjścia.
Najbardziej zaskakuje jednak wypłata: zarówno jej sposób  (zaczynając od ostatnich
i na oczach pierwszych), jak i wysokość wynagrodzenia – wszyscy otrzymali po denarze.
Robotnicy pierwsi (wobec jednakowej wypłaty dla wszystkich) są oburzeni. Ich myślenie: porównują godziny pracy, swój wysiłek i urobek. Nie akceptują, że gospodarz zrównał ich z tymi, którzy pracowali tylko godzinę.
Gospodarz przypomina, że otrzymali denara zgodnie z umową.

Słuszna zapłata, w rozumieniu gospodarza, to nie – ile należy się za przepracowane godziny, ale – ile człowiek potrzebuje, by nakarmić siebie i swoją rodzinę w tym dniu.

Gospodarz przypomina, że swobodnie dysponuje swoim mieniem i stawia rozmówcy precyzyjne pytanie: Czy na to złym okiem patrzysz, że ja jestem dobry?
To pytanie demaskuje ludzkie myślenie. Potrafi nas gorszyć całkowicie bezinteresowna dobroć Boga.

 

W centrum wnęki barokowego ołtarza świętych Apostołów
Piotra i Pawła, przed zielonym tłem, stoją walce szklane
wypełnione kiściami winogron.

W środku tła walce najwyższe – pierwsi najęci do winnicy; za nimi niższe – następni; razem pięć wysokości  naczyń,
stosownie do liczby grup najętych robotników*.

* Zdjęcia osadzone na tej stronie w formacie miniatury, przedstawiają kompozycje w pierwszej fazie realizacji: osadzenie winogron. Zatem kompozycja na tym etapie przedstawia zakończenie winobrania w winnicy.

 

 

 

W szczyt każdego walca jest
wetknięta otrzymana zapłata:
biała gerbera – symbol denara.
Kwiaty są pochylone w bok, w walcach wyższych tak obrócone, aby tarcza kwiatu, wyglądała jak wąski lub szerszy płomień świecy.
Kwiaty w najniższych walcach pokazane są niemal całą tarczą
i przypominają hostię.

Denar jest symbolem samego Boga. Kogo Bóg dopuszcza do więzi z Nim, temu daje
się cały, Jak Chrystus w Eucharystii daje siebie całego każdemu.

Winobranie w winnicy przypomina nam, że chleb i wino na ołtarzu przemieniają się
w Chrystusa.
Żaden pieniądz nie wyrazi wartości ludzkiej pracy tak, jak wyraził ją Chrystus, dając siebie w eucharystycznych postaciach (owoc ziemi, owoc winnego krzewu i pracy rąk ludzkich).
On sam przyjmowany z wiarą i miłością w Komunii Świętej, przemienia nas w siebie.
Ojciec widzi w nas swego Syna. To w jedności z Chrystusem jesteśmy na ziemi światłem Boga.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Kompozycja przy krzyżu ołtarzowym raz jeszcze wydobywa krzew winny, wrośnięty
w skałę, owocujący.
Chrystus przyjął nas do swojej winnicy (Kościół), abyśmy zjednoczeni z Nim przynieśli owoc obfity i aby owoc nasz trwał.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

W piaskowych walcach na obu krańcach balustrady powtórzone pędy winorośli obrazują rozrastanie się owocującego krzewu winnego. Kwiaty, zastosowane nieco obficiej niż na parafialnym dziękczynieniu za plony, równoważą mniej rozbudowane krzewy. Jak widać, konieczna była wymiana pędów latorośli z liśćmi.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

W kaplicy Najświętszego Sakramentu, po lewej stronie tabernakulum stoi biały kielich
z kiściami winogron i kłosami zboża; po prawej – szara miseczka z białymi gerberami. Blisko naczynia kwiaty zachodzą na siebie jak hostie, wyższe przechodzą w płomienie świec.
Chrystus, chleb życia wiecznego, jest światłością, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi. On rzuca nowe światło na nasze ziemskie życie i On sam jest naszą drogą do Ojca.

kompozycje i zdjęcia:
Hieronim St. Kreis OSB