7. Niedziela zwykła 2017

Czytania:
I: Przykazania miłości bliźniego (Kpł 19,1-2.17-18)
Ps 103(102)
II: Prawdziwa mądrość to trwać przy Chrystusie (1 Kor 3,16-23)
III: Przykazanie miłości nieprzyjaciół (Mt 5,38-48)

 

Będziecie świętymi, bo ja jestem święty, Pan Bóg wasz!… Będziesz kochał bliźniego jak siebie samego.
Nienawiść do brata, żywienie urazy, szukanie pomsty – to nie są drogi, które wskazuje Bóg.

Jezus podnosi poprzeczkę dużo wyżej: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują, tak będziecie synami Ojca waszego, który jest w niebieBądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski. On sprawia, że słońce jego wschodzi nad złymi i dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych
i niesprawiedliwych
.
Doskonałość, to nie perfekcjonizm. To naśladowanie Ojca w hojnym obdarowywaniu dobrem wszystkich ludzi. O własnych siłach nikt z nas tego nie zrobi. Jeśli jest to możliwe, to tylko przez synowską więź z Ojcem, opartą na darmo danej łasce usynowienia nas w Chrystusie.

Święty Paweł ukazuje prawdziwą mądrość: wszystko jest wasze, wy zaś Chrystusa,
a Chrystus – Boga
.

 

W centrum zielonego tła, na podkładce ze sklejki
w naturalnym kolorze drzewa, stoi wysokie naczynie ceramiczne (bambus).

Z naczynia podnosi się w górę konar winorośli,
od którego biegnie w lewo pęd zdrewniałej latorośli.
Na niej wisi dorodna kiść winogron.

Tak ukazana zostaje nierozerwalna więź ucznia
(owocująca latorośl) z Chrystusem (krzew
winny). Bez trwania w żywej więzi z krzewem
i czerpania soków z krzewu, owocowanie
latorośli jest niemożliwe.

Kompozycję miała dopełniać lilia, podobnie jak
krzew winny roślina królewska, ale lilia jest nieosiągalna chwilowo. Jej miejsce zajmuje Protea cesarska – jak widać zastępstwo godne (cena w porównaniu z lilią trzykrotna).
W Chrystusie jesteśmy dziedzicami Boga, Jego żywą świątynią, zdolni do wypełnienia
przykazania miłości nieprzyjaciół.

 

Kiedy postawiono Jezusowi pytanie: A kto jest moim bliźnim? (zob. Łk 10,29nn) Jezus dał w odpowiedzi przypowieść
o miłosiernym Samarytaninie.

Ojcowie Kościoła w tym Samarytaninie widzieli samego
Jezusa. Jeśli wiemy, że Żydzi i Samarytanie odnosili się do
siebie wrogo, to ten obraz jest bardzo mocny i dla słuchających Jezusa Żydów – trudny do przyjęcia.
Napadnięty, pobity i pół żywy człowiek prawdopodobnie był Żydem.

Czy patrząc na Ukrzyżowanego Jezusa, potrafimy zobaczyć
w Nim Samarytanina z przypowieści, który pochyla się nad
poszkodowanym wrogiem, dając przykład miłości nieprzyjaciół?

Święty Paweł nam przypomina: Bóg okazuje swoją miłość przez to, że Chrystus umarł za nas kiedy byliśmy jeszcze grzesznikami (Rz 5,8) – zatem w nieprzyjaźni z Bogiem.
Przez ofiarę największej miłości On nas z Bogiem pojednał.

Kompozycje i zdjęcia:
Hieronim St. Kreis OSB