Przemienienie Pańskie 2017

Czytania:
I. Wieczne panowanie Syna Człowieczego (Dn 7,9-10.13-14)
Ps 97 (96)
II. Naoczni świadkowie wielkości Jezusa (2 P 1,16-19)
III. Przemienienie Pańskie (Mt 17,1-9)

 

Zacząłem robić przygotowania dekoracji do 18. niedzieli zwykłej i jak już miałem opracowaną całość, rzut oka w kalendarz przypomniał mi, że w tym roku ta niedziela wypada 6 sierpnia, co znaczy, że projekt może sobie spać trzy lata, a trzeba zacząć pracę od początku, aby na święto Przemienienia Pańskiego wrócić do światła, odsłaniającego naocznym świadkom (Piotr, Jakub i Jan) wielkość Jezusa.

Część podjętych prac przygotowawczych da się jednak częściowo zastosować na to święto, do kompozycji symbolicznej w centrum głównego ołtarza barokowego, zatem
o tę niewielką część mam do przodu. Nawet udało się, w miarę szczęśliwie pokonać problemy, które przyniosły zmiany konieczne w dekoracji. Bogu dzięki.

 

Tłem dla kompozycji jest tym razem sam
marmur ołtarza, chociaż pusta rama na tła
okazała się konieczna do osadzenia ramion
krzyża – ołtarza Baranka Nowego
i Wiecznego Przymierza, za monstrancją,
opartą o ramę.

Monstrancję tworzą dwa półkola.
Połączone konstrukcje wypełniają gałązki
miesiącznicy rocznej ze srebrnymi blaszkami
i gipsówka.

W centrum wnęki, na trzech podstawkach
ze sklejki w naturalnym kolorze drzewa,
stoi walec z kryształowego szkła.
Przymiarka pustego naczynia (powyżej) zapowiada się dobrze. Samo naczynie wystąpi w roli korpusu postaci i szaty Jezusa.

Drugie zdjęcie, to już pełna kompozycja.

W szkle osadzona jest biała lilia (oblicze
promieniejące) – za nią ukryta i ledwie
czytelna – ciemnoróżowa lilia (razem –
Jezus w ciele i krwi).
Pęd kosodrzewiny symbolizuje Jego Bóstwo.

Sam Jezus jest zatem przedstawiony, jako
monstrancja, odsłaniająca oczom wybranych
uczniów światło Jego żywej więzi z Ojcem
– światło życia wiecznego.

 

 

Szary klin na naczyniu stojącym przy krzyżu ołtarzowym,
rozszerzający się w górę, w stronę ołtarza, inicjuje ruch
wstępujący spiralnie ku krzyżowi.
Srebrzystozielone liście funkii pną się, jak tańczące smugi
spalanego kadzidła.

Lilia pomarańczowa – rozpalone węgle; zielone i czerwone
owoce dziurawca – grudki kadzidła nad szczytem naczynia.

Alstroemerie wyprowadzone wyżej łukami z naczynia
i tańczące między liśćmi funkii w pobliżu krzyża – to znak
widzialny zapachu.

Tę ofiarę przyjmie Bóg Ojciec jako najmilszą woń, w niej
bowiem Jego Syn, Jedyny Sprawiedliwy, złoży swoje życie
na krzyżu, aby pojednać ludzkość z Bogiem i wyzwolić ją
 z niewoli grzechu.

O tym paschalnym przejściu rozmawia z Jezusem na górze
Przemienienia dwóch uroczystych świadków: Mojżesz
(Prawo) i Eliasz (Prorocy).
Sam Bóg Ojciec domaga się od nas posłuszeństwa Chrystusowi, jak w Starym Przymierzu od Izraela domagał się posłuszeństwa Prawu Przymierza. Jezus Chrystus jest żywą Torą – On wypełnia Prawo.

 

 

Próbna wersja dekoracji na balustradzie jest trudna do sfotografowania. Po lewej stronie jest nieco lepiej, bo zdjęcie robione ze schodów ambony (powyżej). Po prawej, to już prawie kreska (poniżej). Najlepiej podejść blisko i popatrzeć z tej wysokości, na którą pozwala własny wzrost.

Musiałem odstąpić także od obrazu przemiany na przykładzie przechodzenia (bez
fazy szkicu projektu) przez częściowo wypełnione roślinami pola w naczyniach bliżej centrum, aż do całkowitego wypełnienia naczyń na krawędziach balustrady.
Miał to być sygnał, że jesteśmy w drodze, a jej cel jest w wieczności, gdzie zobaczymy dopełnione Boże zamysły.
Nie dało się jednak zostawić odsłoniętego sprzętu pomocniczego, dlatego wypełnione
zostały pola we wszystkich naczyniach, z ukryciem sprzętu włącznie.

Zapowiedzią dopełnienia Bożych zamysłów w wieczności stają się kompozycje na balustradach bocznych. Wysokie walce podnoszą poziom i łączą się z niskimi częściami ogrodu na krańcach balustrady centralnej.
Ważnym elementem w tych wysokich kompozycjach są gałęzie czerwonej leszczyny (orzechy już z niej zebrano) i aronii, na których jest jeszcze trochę owoców. To dużo więcej niż ulotne kwiaty.

 

 

 

 

 

 

 

 

Tu już bez większych cudów. Zwykły znak żywej pamięci przy Obecnym. Czy jednak lilie nie wyglądają tak, jakby im się zapalały kwiaty od obecności Pana?

kompozycje i zdjęcia:
Hieronim St. Kreis OSB